Jaką porę dnia celebrujecie najbardziej?


Dotąd nie celebrowałam żadnych chwil. Pozornie - owszem. Nieraz chciałam, by przyjęcie, wieczór z ukochanym albo samotne popołudnie spędzone z maseczką na twarzy było zorganizowane jak najlepiej. Niestety, zazwyczaj byłam tak sfokusowana na to, by sam zaplanowany przebieg był perfekcyjny, że nie potrafiłam skupić się na ważnych rzeczach - na atmosferze, na uśmiechach, na zapachu jedzenia, świec czy choćby mydła do rąk. Zawsze potem czułam oczywiście niedosyt. A dlaczego? Dlatego, że w rzeczywistości mało kto potrafi celebrować każdą chwilę, rozkoszować się każdym uśmiechem, każdym kęsem posiłku...

Czytaj dalej »

Przyjemnie mi!

Witajcie!

Cała przyjemność po mojej stronie! Mam nadzieję, że i Wy odnajdziecie tu swoje drobne przyjemności. Zdecydowałam się założyć tego bloga, ponieważ każdy mój dzień od jakiegoś czasu zdawał się być taki sam. Każdy zaczynał się pośpiesznym porankiem oglądanym zaspanymi oczami. Potem szybko do pracy, drożdżówka z piekarni pod domem jedzona na przejściu dla pieszych w drodze na tramwaj, potem szybka kawa i do roboty. Dzień mijał na pracy, w przerwach głupie żarty... nic konstruktywnego. Liczył się tylko wynik, wynik, wynik. Kiedy kończyłam pracę, miałam tego dnia tak serdecznie dość, że ostatnie na co mogłam wykrzesać siły, to prędkie, znużone zakupy, polegające na bezładnym wrzucaniu artykułów spożywczych do koszyka. Kiedy już znalazłam się w domu, po prostu wyciągałam się cała wzdłuż na kanapie i włączałam telewizor, oczywiście zajadając jakieś świństwo z kartonika albo plastikowego kubeczka. Nie wiadomo kiedy, cały wieczór przelatywał mi przez palce, a potem późno szłam pod prysznic i nie pozostawało nic innego jak położyć się spać. I tak codziennie. Weekendy oczywiście w poniedziałek i wtorek wydawały się być zbawieniem - planowałam z wyprzedzeniem, co się wydarzy w niedzielę, gdzie wybiorę się w sobotnie popołudnie. Zazwyczaj kończyło się tak, że cały dzień nie mogłam pozbierać się do wyjścia z domu i... nadchodził wieczór.

Czytaj dalej »